Miłość zaklęta w ślubnej fotografii

- Dostaliśmy od Ciebie naszą miłość na ślubnej fotografii – czy można usłyszeć piękniejsze podziękowanie od nowożeńców? Ta para miała robione zdjęcia ze ślubu, wesela i dodatkowo sesję plenerową. W dniu ślubu słońce nie wyjrzało nawet na sekundę, w czasie sesji zepsuła się pogoda, w kadr wchodzili przechodnie i nie mogliśmy poradzić sobie z welonem panny młodej, którym targał wiatr, ale w efekcie udało się lepiej, niż sobie wymarzyli. Dlaczego? Gdzie jest sekret udanej ślubnej fotografii?

fotograf zielona góra, fotografia ślubna zielona góra, fotograf polkowice, fotograf wrocław

Ślubna fotografia Zielona Góra

Ślub to najważniejszy moment w życiu młodej pary i zarazem szczególne wyzwanie dla fotografa. Zaufali mi. Wierzą, że zrobię zdjęcia ich miłości, a nie tylko reportaż, materiał zdjęciowy z ceremonii ślubnej i wesela. Owszem, doskonałe zdjęcia czasami zdarzają się przez przypadek, są kwestią szczęścia. Ale kto w kwestii ślubnego albumu zdaje się na ślepy los? Dla mnie udane zdjęcia to efekt dobrej organizacji, perfekcyjnego zgrania czasu, miejsca, światła, nastroju, uczuć i … odrobiny magii.

Emocji malujących się na twarzach nowożeńców, gdy wypowiadają słowa przysięgi, nakładają sobie obrączki lub odchodzą od ołtarza – nie da się powtórzyć. Sztuką jest je uchwycić w perfekcyjnym ujęciu. Zdjęciom bez uczuć nie dodadzą wyrazu żadne graficzne obróbki. Można w komputerze usunąć największą plamę z sukni panny młodej, ale nie włoży się w jej oczy wyjątkowego błysku, nie stworzy na ustach szczerego uśmiechu i nie wymaluje szczęścia na twarzy.

fotograf zielona góra, fotografia ślubna zielona góra, fotograf polkowice, fotograf wrocław

Zresztą nie tylko ślub czy wesele wymagają od fotografa pełnego profesjonalizmu. Także sesja po ślubie, która staje się coraz bardziej popularna wśród młodych par – ma być dla nich kolejnym wspaniałym przeżyciem. Bo przecież najcenniejsze zdjęcia w naszych domowych albumach to wcale nie te, gdzie wyglądamy jak modele, ale te, które wywołują przyjemne emocje i przywołują wyjątkowe wspomnienia.

Lubię towarzyszyć młodym parom od chwili, gdy zaczynają się ubierać do ślubu. Staram się wtedy być cichym świadkiem wszystkich ostatnich szlifów i poprawek. Widzę mamy wzruszone i przejęte czasem bardziej niż córki. Świadków, którzy dodają odwagi panom młodym. Wśród nerwów, jakie przeważnie towarzyszą przygotowaniom, jest ogrom miłości i ten szczególny klimat. Wiele par dziękuje mi po ślubie właśnie za takie zdjęcia.

Chętnie fotografuję detale. Bukiet panny młodej, stroik w butonierce marynarki pana młodego, obrączki leżące na czerwonym aksamicie. Robię zdjęcia elementów wystroju kościoła przed ceremonią. Fotografuję ślubne zaproszenia i winiety na stołach w sali weselnej. Często proszę organizatorów, by dali mi chwilę na wykonanie kilku ujęć weselnego tortu, zanim zostanie pokrojony. Takie zdjęcia w albumie ślubnym, umieszczone jak przekładki pomiędzy poszczególnymi wydarzeniami z tego dnia, dodają mu wyjątkowego smaku.

Panny młode czasem nieśmiało proszą przed ślubem: „Proszę się postarać, żebym wyszła naprawdę ładnie”, albo podkreślają „Mam lepszy lewy profil, więc chcę więcej takich ujęć”. Jakby nie zdawały sobie sprawy z tego, że każda kobieta w dniu swojego ślubu jest wyjątkowa i to szczególne piękno zagra niezależnie od ujęcia. Nikt nie przyćmi ich światła. Nie chodzi tu tylko o makijaż, fryzurę i suknię księżniczki. Na zdjęciach wydobywam przepiękne oczy, albo wyjątkowe jakby zadumane usta.

Siedzę i przeglądam ostatnie ślubne zdjęcia po zgraniu na komputer. Kilka mam ochotę wydrukować w skali szarości. Żeby kolor nie przeszkadzał w odbiorze miłości zaklętej w kadrze. Ciekawe, czy taka propozycja spodoba się moim bohaterom?

Leave a Comment