Basia i Jakub- Olchowy Gościniec

Chyba każdy fotograf ma podobnie... przyjeżdżasz na przygotowania do pana młodego, poznajesz towarzystwo i wiesz , że podczas tego ślubu nie będziesz się nudzić 🙂

Tak właśnie było u Basi i Jakuba... Pozytywnie zwariowani ludzie, cudowna zabawa i co najważniejsze goście z ogromnym zapasem energii 🙂

A to wszystko w jednym z najwspanialszych miejsc w Zielonej Górze czyli w Olchowym Gościńcu...

Przygotowania

Jak już wcześniej wspomniałem przygotowania rozpocząłem od przyjazdu do rodzinnego domu Jakuba. Tak czekał na mnie ze świadkiem. Jak zawsze początki z przyzwyczajeniem się z obiektywem są krępujące. wystarczyła chwila i chłopaki się rozkręcili 🙂

Następnie na przygotowania do Basi pojechałem do ich wspólnego mieszkania, gdzie czekała na mnie wraz ze swoją świadkową.

Tak to od samego początku była totalna masakra, oczywiście z pozytywnego punktu widzenia 🙂

Dziewczyny zachowywały się tak swobodnie, że fotografowanie było dla mnie czystą przyjemnością 🙂

Olchowy Gościniec

Miejsce, które Basia i Kuba wybrali na swoje wesele to moje ulubione miejsce znajdujące się na obrzeżach Zielonej Góry w Muzeum Etnicznym a dokładnie w miejscowości Ochla.

W Olchowym Gościńcu wesele dzielone było na dwie części.

Część biesiadna znajdowała się w pięknej stylowej stodole, natomiast część taneczna pod gołym niebem... no może nie do końca... pod wiatą ale człowiek bawiąc eis na parkiecie ma wrażeni,e że bawi się na zewnątrz.

Leave a Comment